Search

6. DOM W NAZARECIE

Dom Jezusa położony był w północnej części Nazaretu, niedaleko wysokiego wzgórza, w pewnej odległości od miejskiego źródła, znajdującego się we wschodniej części miasta. Rodzina Jezusa mieszkała na peryferiach miasta, co później znacznie ułatwiało Jezusowi częste wypady w teren oraz wycieczki na szczyt pobliskiego wzniesienia, najwyższego ze wszystkich wzgórz w południowej Galilei, za wyjątkiem pasma górskiego Tabor na wschodzie i wzgórza Nain, które było mniej więcej tej samej wysokości. Dom ten położony był lekko na południe i wschód od południowego cypla wzgórza i prawie pośrodku pomiędzy podstawą wzniesienia a drogą wiodącą z Nazaretu do Kany. Ulubioną przechadzką Jezusa, oprócz wspinania się na wzgórze, było chodzenie wąskim szlakiem, wijącym się wokół podstawy wzgórza, w kierunku północno-wschodnim, aż do tego punktu, gdzie dochodziła droga na Seforis.

Dom Józefa i Marii był jednopokojową budowlą kamienną, z płaskim dachem i przylegającym do niego budynkiem, służącym do trzymania zwierząt. Wyposażenie domu składało się z niskiego stołu kamiennego, wyrobów ceramicznych oraz kamiennych misek i garnków, warsztatu tkackiego, stojaka pod lampę, kilkunastu drobnych narzędzi oraz maty do spania na podłodze kamiennej. Na podwórzu, w pobliżu przybudówki dla zwierząt, było zadaszenie na piec i młyn do mielenia zboża. Do obsługi tego typu młyna trzeba było dwóch osób, jednej do mielenia, drugiej do sypania zboża. Jezus, kiedy był małym chłopcem, często sypał zboże, podczas gdy jego matka obracała żarna.

W późniejszych latach, kiedy rodzina się powiększyła, wszyscy zasiadali po turecku przy powiększonym stole kamiennym i jedli posiłki, nabierając ze wspólnej misy lub garnka z jedzeniem. W czasie zimy, przy kolacji, stół bywał oświetlany małą, płaską lampą glinianą, napełnianą oliwą z oliwek. Po urodzeniu Marty, Józef zbudował przybudówkę do tego domu, duży pokój używany był na warsztat ciesielski w czasie dnia i jako sypialnia w nocy.

 

7. PODRÓŻ DO BETLEJEM

W marcu, 8 roku p.n.e. (w miesiącu, gdy Józef i Maria wzięli ślub), cesarz August wydał dekret, że wszyscy mieszkańcy Cesarstwa Rzymskiego mają być policzeni, że należy zrobić spis, który mógłby zostać użyty do usprawnienia opodatkowania. Żydzi zawsze mieli wielkie opory przed wszelkimi próbami „liczenia ludzi” i to, w połączeniu z poważnymi trudnościami wewnętrznymi Heroda, króla Judei, przyczyniło się do jednorocznego opóźnienia spisu w Królestwie Żydowskim. Spis ten został przeprowadzony na obszarze całego Cesarstwa Rzymskiego w roku 8 p.n.e., za wyjątkiem palestyńskiego królestwa Heroda, gdzie był zrobiony w rok później, w 7 p.n.e.

Nie trzeba było, aby Maria szła do Betlejem się zapisać – Józef był upoważniony do rejestracji całej swojej rodziny, – ale Maria, będąc osobą śmiałą i wojowniczą, upierała się mu towarzyszyć. Obawiała się zostać sama, żeby dziecko nie urodziło się wtedy, kiedy Józefa nie będzie, a znowu Betlejem nie leżało zbyt daleko od miasta Judy i Maria przewidywała sposobność miłego spotkania z jej krewną Elżbietą.

Józef właściwie zabronił Marii iść razem z nim, ale na nic się to nie zdało; gdy pakowano jedzenie na podróż, na trzy czy cztery dni, Maria przygotowała podwójne porcje i była gotowa do drogi. Jednak zanim wyszli, Józef pogodził się z faktem, że Maria też z nim pójdzie i pogodnie wyszli z Nazaretu o świcie.

Józef i Maria byli biedni a skoro mieli tylko jedno juczne zwierzę, Maria, będąc brzemienną, jechała na zwierzęciu razem z zapasami, podczas gdy Józef szedł obok prowadząc zwierzę. Budowa i meblowanie domu znacznie nadszarpnęły zasoby Józefa, gdyż musiał on także dokładać do utrzymania swoim rodzicom, ponieważ jego ojciec od niedawna był niepełnosprawny. Tak, więc ta żydowska para wyruszyła z ich skromnego domu, wczesnym rankiem, 18 sierpnia, roku 7 p.n.e., w drogę do Betlejem.

W pierwszy dzień podróży ich droga wiodła wokół pogórza góry Gilboa, gdzie obozowali nocą nad rzeką Jordan, rozmawiając wiele o tym, jaki to syn im się urodzi; Józef obstawał przy koncepcji nauczyciela duchowego, Maria trzymała się idei żydowskiego Mesjasza, wybawiciela narodu hebrajskiego.

Jasnym i wczesnym rankiem, 19 sierpnia, Józef i Maria znowu byli w drodze. Obiad zjedli u stóp góry Sartaba, górującej nad doliną Jordanu i poszli dalej, zostając na noc w Jerychu, gdzie zatrzymali się w zajeździe przy drodze, na peryferiach miasta. Po kolacji podróżni z Nazaretu poszli na nocny odpoczynek, po wielu dyskusjach na temat ucisku rządów rzymskich, Heroda, rejestracji w spisie i porównywania wpływu Jerozolimy i Aleksandrii, jako centrów żydowskiego nauczania i kultury. Wczesnym rankiem, 20 sierpnia, znów byli w drodze, docierając przed południem do Jerozolimy, potem odwiedzili Świątynię, a idąc dalej prosto do celu, przybyli do Betlejem tuż po południu.

Zajazd był przepełniony, zatem Józef szukał zakwaterowania u dalekich krewnych, ale każdy pokój w Betlejem był zapełniony po brzegi. Wracając na dziedziniec zajazdu dowiedział się, że stajnie dla karawan, wyciosane z boku w skale a położone tuż poniżej zajazdu, zostały opróżnione ze zwierząt i wyczyszczone na przyjęcie lokatorów. Zostawiwszy osła na dziedzińcu, Józef wziął na plecy worki z rzeczami i z żywnością, i zszedł z Marią po kamiennych stopniach do ich kwater poniżej. Zakwaterowali się w czymś w rodzaju magazynu zbożowego, znajdującego się przed przegrodami i żłobami. Rozwiesili zasłony namiotowe i uznali, że mają szczęście znajdując tak wygodne kwatery.

Józef chciał od razu wyjść i się zapisać, ale Maria była zmęczona; była bardzo niespokojna i błagała, żeby został przy niej, co też uczynił.

8. NARODZINY JEZUSA

Przez całą tę noc Maria była niespokojna, tak, że żadne z nich nie spało wiele. O świcie bóle porodowe były bardzo wyraźne a w południe, 21 sierpnia, roku 7 p.n.e., Maria urodziła chłopczyka, z pomocą i życzliwą posługą kobiet, towarzyszek podróży. Jezus z Nazaretu przyszedł na świat, został zawinięty w odzież, którą Maria zabrała ze sobą na taką ewentualność i położony w pobliskim żłobie.

Obiecane dziecko urodziło się tym samym sposobem, jakim przyszły na świat wszystkie dzieci tak przedtem jak i potem; a ósmego dnia, zgodne z żydowskim zwyczajem, chłopiec został obrzezany i formalnie nazwany Jeszua (Jezus).

Na drugi dzień po urodzeniu Jezusa, Józef zarejestrował się w spisie. Spotkał potem człowieka, z którym rozmawiali dwa dni wcześniej w Jerychu i został przezeń zabrany do dobrze sytuowanego przyjaciela, który miał pokój w zajeździe i który powiedział, że chętnie zamieni się kwaterami z parą z Nazaretu. Tego popołudnia przeprowadzili się do zajazdu, w którym przemieszkali prawie trzy tygodnie, zanim znaleźli zakwaterowanie w domu dalekiego krewnego Józefa.

Na drugi dzień po narodzeniu Jezusa, Maria posłała wiadomość Elżbiecie, że dziecko przyszło na świat i otrzymała odpowiedź zapraszającą Józefa do Jerozolimy, dla omówienia wszystkich ich spraw z Zachariaszem. W następnym tygodniu Józef poszedł do Jerozolimy na spotkanie z Zachariaszem. Zarówno Zachariasz jak i Elżbieta żywili szczere przekonanie, że Jezus rzeczywiście zostanie żydowskim wybawicielem, Mesjaszem, a ich syn Jan będzie zwierzchnikiem jego popleczników, jego prawą ręką, człowiekiem przeznaczenia. Ponieważ Maria miała takie same przekonania, łatwo było nakłonić Józefa do pozostania w Betlejem, mieście Dawida, aby Jezus mógł tam dorastać i zostać następcą Dawida na tronie całego Izraela. Dlatego też pozostali w Betlejem ponad rok, Józef pracował w swym zawodzie cieśli.

W czasie narodzin Jezusa w południe, serafini z Urantii, zebrani pod kierunkiem swych przełożonych, śpiewali hymny chwały nad betlejemskim żłobem, ale ludzkie uszy nie słyszały tych głosów pochwalnych. Ani pasterze, ani żadni inni śmiertelnicy nie przyszli składać hołdu dziecięciu z Betlejem, aż do dnia przybycia pewnych kapłanów z Ur, których Zachariasz przysłał z Jerozolimy.

Jakiś czas wcześniej, pewien nauczyciel religijny z ich kraju powiedział tym kapłanom z Mezopotamii, że miał sen, w którym otrzymał wiadomość, że „światło życia” ma się pojawić wkrótce na Ziemi, jako dziecko pośród Żydów. I trzej nauczyciele poszli we wskazanym kierunku, szukając tego „światła życia”. Po wielu tygodniach daremnych poszukiwań w Jerozolimie, mieli już wracać do Ur, gdy spotkał ich Zachariasz i zwierzył im się ze swego przekonania, że to Jezus jest celem ich poszukiwań i posłał ich do Betlejem, gdzie spotkali dziecko i zostawili swe dary Marii, jego ziemskiej matce. W momencie ich wizyty dziecko miało prawie trzy tygodnie.

Ci mędrcy nie widzieli gwiazdy wiodącej ich do Betlejem. Ta piękna legenda o gwieździe betlejemskiej powstała w następujący sposób. Jezus urodził się 21 sierpnia, w południe, w roku 7 p.n.e. 29 maja, roku 7 p.n.e., nastąpiła niezwykła koniunkcja Jowisza i Saturna w konstelacji Ryb. Ciekawym faktem astronomicznym jest to, że podobne koniunkcje zdarzyły się 29 września i 5 grudnia tego samego roku. Na podstawie tych niecodziennych, ale zupełnie naturalnych zdarzeń, gorliwcy z następnego pokolenia, kierując się jak najlepszymi intencjami, stworzyli wzruszającą legendę o gwieździe betlejemskiej i o pełnych uwielbienia mędrcach, prowadzonych przez nią do żłobu, gdzie ujrzeli dziecię i cześć oddali nowonarodzonemu. Orientalne i bliskie orientalnym umysły lubują się w baśniowych historiach i wciąż przędą takie piękne mity o życiu swych przywódców religijnych i bohaterów politycznych. Kiedy nie było druku, gdy większość wiedzy ludzkiej przekazywana była z ust do ust, z jednego pokolenia na drugie, bardzo łatwo było mitom stać się tradycją a tradycji zostać w końcu uznaną za fakt.

 

 

KSIĘGA URANTII

Na całym świecie ludzie wciąż od nowa odkrywają książkę, która wywarła głęboki wpływ na ich życie, inspirując ich i stymulując do osiągania nowych poziomów rozwoju duchowego.

Poglądy Księgi Urantii na naukę, filozofię oraz religię stanowią być może najbardziej klarowną i najbardziej zwięzłą interpretację tych dziedzin dostępną dla człowieka współczesnego. Księga Urantii daje nowy wgląd w historię i strukturę wszechświata, pochodzenie i przeznaczenie ludzkości. Jej religijne posłanie jest bez wątpienia najważniejsze od tego czasu, gdy po Ziemi chodził Jezus; wyjaśnia ona także wiele nieporozumień, narosłych przez tysiąclecia wokół Jego osoby. Początki książki sięgają lat dwudziestych ubiegłego wieku, jednak kompletny tekst Księgi Urantii, zebrany pod kierunkiem dr W. S. Sadlera, otrzymany został w latach 1934 - 35. Zarówno dr Sadler jak i kilka innych osób, znanych pod nazwą Komisji Kontaktu, byli jedynymi ludźmi wtajemniczonymi w metody używane przy powstawaniu przekazów w języku angielskim.

Pierwsze, angielskie wydanie Księgi Urantii ukazało się w roku 1955. Od tego czasu wyszło kilkanaście wznowień i wiele tłumaczeń, między innymi francuskie, fińskie, rosyjskie, holenderskie, hiszpańskie, litewskie, koreańskie, niemieckie, portugalskie, szwedzkie, estońskie, węgierskie i włoskie. Polskie tłumaczenie ukończono i umieszczono na Internecie w roku 2006. Wydanie książkowe zostało opublikowane przez Urantia Foundation w roku 2010. W toku jest tłumaczenie duńskie, arabskie, chińskie, japońskie, indonezyjskie, perskie i greckie.

Po niemal sześćdziesięciu latach od pierwszego wydania popularność Księgi Urantii wciąż rośnie. Corocznie sprzedaje się coraz więcej egzemplarzy, ukazuje się coraz więcej tłumaczeń (dodatkowe informacje w artykule Historia powstania Księgi Urantii)

Księga Urantii składa się z czterech części:

Część I opisuje strukturę i zarządzanie wszechświata, tak materialnego jak i duchowego. Wkracza swobodnie tak samo w rejony ducha jak astronomii i kosmologii. Opisując wszechświat porusza się tak w jego materialnych domenach, jak i poza czasem oraz przestrzenią.

Część II opisuje funkcjonowanie materialne i organizację duchową wszechświata lokalnego (10 milionów zamieszkałych planet). W swej fizycznej części przechodzi od opisu makrokosmosu do mikrokosmosu, potem śmiało idzie w domeny "podkwantowe", aż do potencjałów przestrzeni. Niektóre informacje dotyczą zjawisk nieznanych nauce, bądź nie dowiedzionych naukowo w czasie pierwszego wydania książki, w roku 1955, a które później naukowcy odkryli.

Część III opisuje historię Ziemi - Urantii według jej nazwy w katalogach kosmicznych - od czasu powstania Układu Słonecznego. Opisuje tworzenie się planety i jak ewolucja, wspomagana przez istoty duchowe, kształtowała pierwszych ludzi, historię kosmicznych nauczycieli cywilizacji oraz miasta przez nich zbudowanego, zalanego wodami Zatoki Perskiej. Podaje szczegóły kosmicznego buntu i jego następstw, historię Adama i Ewy, pięknego ogrodu Eden, potem odstępstwa tych nadludzkich istot od ustalonego planu rozwoju planety, aby poprzez opowieść o Melchizedeku wprowadzić nas w czasy historyczne oraz wydarzenia opisane w Starym Testamencie.

Część IV Księgi Urantii, na swoich ponad siedmiuset stronach przedstawia odtworzoną na nowo historię życia Jezusa z Nazaretu. Opowieść ta, choć w większości zbieżna z narracją Nowego Testamentu, przynosi tysiące nowych szczegółów takich jak dzieciństwo, lata szkolne i młodzieńcze, ciężką pracę cieśli po śmierci Józefa, nieszczęśliwą miłość Rebeki córki Ezry, podróże po całym niemalże świecie śródziemnomorskim w towarzystwie dwu Hindusów, głoszenie ewangelii, apostołów jako ludzi z krwi i kości, apostolstwo kobiet, śmierć i zmartwychwstanie.