Search

Sny Daisy i Jennifer

 

 

Artykuły

 

 

SNY DAISY I JENNIFER


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament1.gif

Podziękowałam za ostatnie dary, jakie otrzymałam od kochającego nas Boga za Twoje książki Vasanto i dziś Bóg obdarzył mnie pięknym darem, pod moimi oknami zatrzymał się rozbawiony kulig i mogłam się przytulić i wycałować do woli piękną klacz, która ciągnęła rozbawione sanie. Bóg jest wspaniały - Daisy.

Książkę przeczytałam w jeden dzień i przez dwa następne spałam i płakałam z radości. Moje serce wypełnia miłość ciągle czytam hymny twojej miłości do Boga w twoich książkach. Szczęściem, kochana Vasanto pisz książki, pisz ich jak najwięcej to boskie diamenty, dary Boga pisane przez twoje boskie dłonie. Niech miłość Boga będzie z.....

W chwilach zwątpienia kochana Vasanto twoje książki dają mi siłę wytrwania. Wieczorami, kiedy patrzę na niebo pełne gwiazd mówię do Boga pomóż mi Boże zmienić Nasze życie i wtedy mam ciebie przed oczami kochana Vasanta i mówię sobie skoro jej się udało to i mnie też się uda. Dziś jest piękny księżyc i jemu dziękowałam Kochana Vasanto jesteś drugą osobą, która jest po mojej siostrze moim aniołem, którym pragnę się dzielić się moimi snami. BOŻE proszę daj moim ustom słowo prawdziwe i pewne a język mój naucz przezorności. Co mnie nie miłe, nie powinnam czynić drugiemu.
http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament1.gif



Daisy - Olimpia
Jennifer - Kleopatra




"W grudniu 2004 roku zaczęłam czytać twoją pierwszą książkę "Bliźniaczy Płomień" to boski Dar za który jestem ci bardzo wdzięczna. Po przeczytaniu tej książki puściły wszelkie blokady i moje serce wypełniło się miłością. Czytałam Twoją książkę i płakałam z radości moje serce wypełniło się szczęściem i poczułam więcej mocy w sobie. Czytając książkę czułam jakby była pisana dla mnie to niesamowite uczucie. W tej książce jest medytacja "Matko uwolnij przekleństwo". Wieczorem przed snem razem z siostrą zrobiłyśmy tą medytację i w nocy miałam sen"




http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 1 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

śni mi się jak jestem na ulicy w dużym mieście, znam to miasto i wiem gdzie to miejsce jest w rzeczywistym materialnym świecie. Idę chodnikiem po mojej prawej stronie jest ulica, którą jadą samochody a na wprost mnie jest wiadukt kolejowy, pod, którym przejeżdżają samochody. Ludzie chodzą ulicami, toczy się normalne życie. Spojrzałam w prawo i widzę nad moją głową na wysokości ok.20cm. trzy szpiegowskie statki kosmiczne bezzałogowe niewidoczne dla ludzi niewykrywalne przez jakiekolwiek radary w kolorze ciemno srebrnym. Wyglądały jak odrzutowce wojskowe F-16 miały przyciemnione szyby tak jak w samochodach. Były wielkości około 30 cm. wysokość około 15 cm. Ja się przyglądam i widzę że w środku i Oni mnie filmują, więc ja telepatycznie mówię do nich ,,jakim prawem mnie filmujecie’’ nie słyszę żadnej odpowiedzi z ich strony więc mówię do nich ,,filmujcie sobie i tak wam nic z tego nie przyjdzie, nie macie już władzy nade mną, ja jestem wolna”. Wiem, że oni byli wściekli, że nie mogą mnie kontrolować. Przestali mnie filmować i odlecieli, schowali się pod wiadukt kolejowy To ich kryjówka i miejsce obserwacji i zaczęli filmować innych ludzi. Spojrzałam nad wiadukt a w przestrzeni powietrznej latało takich szpiegowskich statków bardzo dużo. Ja byłam zdumiona, że ludzie ich nie widzą i wiedziałam, że ja jestem WOLNA. Ten sen przypomniał mi się 22lutegopo po południu 2005r. i od razu pomyślałam, że ty kochana Vasanto powinnaś o tym wiedzieć gdyż to potwierdza to, co piszesz w książkach.


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 2 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

A zresztą dziś nad ranem miałam sen, otrzymałam od Boga piękny srebrny Miecz Zwycięstwa grawerowany znakami runicznymi a na końcu miecz był zaokrąglony a obie boczne krawędzie były ostre jak brzytwa, samo dotkniecie mogło spowodować przecięcie skóry i Bóg powiedział abym wyjęła ten miecz z pochwy i pokazała go ludziom, gdy ja go wyjęłam i uniosłam w górę lśnił srebrem i światłem poprzez wszystko dookoła.



Kochana Vasanto Twoje książki czytam w ciągu jednego dnia "Obudź się bogini światła" to cudowny dar miłości Boga. Ja z ta książką śpię, mam ją pod poduszką i gdy czytam Hymn za każdym razem znajduję coś nowego. To tak jakby ten Hymn był zaszyfrowany, to niesamowicie cudowne. Teraz, gdy zaczęłam czytać Twoją książkę "Można żyć nie jedząc" miałam kolejny sen przekaz.




http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 3 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

Sen.... Jestem w jakimś publicznym miejscu, jakaś ogromna arena lub stadion w rzędach siedzą miliony ludzi i na coś czekają. Ja z Renifer siedzimy obok siebie w pierwszym rzędzie przy tak zwanej scenie. Ja siedzę z brzegu rzędu obok mnie znajduje się przejście miedzi rzędami…patrzę a nagle z nieba z mojej lewej strony szybuje w moją stronę ogromny kamienny posąg, cały złoty jakby obsypany złotem i brokatem. To przepiękny koń-ogier a na nim siedzi Jezus. Szybuje nad ludzi pomiędzy rzędami a jak zbliża się do Ziemi przelatuje przede mną. Końskie kopyto musnęło moja lewą stopę i ja patrzę a moja stopa zaczyna lśnić, na złoto tak jak posąg. Widzę jak postać szybuje wśród rzędów a ludzie krzyczą jak na koncercie ”JEZUS, Jezus, Jezus kochamy Cię Jezu wróciłeś”. Widze jak postać zaczyna ożywać i koń zaczyna rżeć z radości i połyskuje pięknym złotem. Stojąc po mojej prawej stronie na tak zwanej scenie, na podwyższeniu widze jak koń z Jezusem na grzbiecie rusza w moją stronę ja chciałam się odchylić by mogli przelecieć bok mnie, chciałam im zrobić wolną drogę, ale oni oboje lecą prosto na mnie. Ja przewróciłam się do tyłu i upadłam na plecy a koń z Jezusem powalili się na mnie i leżą-wtedy pomyślałam Boże, przecież oni ważą kilka ton,zgniotą mnie – i w tym samym momencie poczułam, że oni nic nie ważą! Koń trzymał swoje kopyto na moim sercu i wiem, że w tym momencie otrzymywałam jakieś dary od Boga. Oboje odlecieli i w tym tłumie zrobili to z inna kobietą. Ja wstałam i patrzę ze całe moje ciało jest złote. Świeci złotem, wyglądam tak samo jak koń i Jezus. Usiadłam na moim miejscu obok mojej siostry a ona dotknęłam mojego ciała patrzę a ona wygląda tak jak ja cała złota. Patrzę w lewo a obok mnie stoi anioł przepiękny mężczyzna,wysoki szczupły doskonale zbudowany, ma złota skórę i swaci na złoto i mówi do wszystkich ludzi ażeby wyciągnęli ręce ku postaci i spijali to złoto już teraz a ponownie zrobimy to o godzinie 7 wieczorem. To złoto to dary Boga to Życie.


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 4 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

Około roku temu miałam sen przyszedł do mnie Jezus i powiedział- Ja nie umarłem, ja żyję i jestem wszędzie wzywaj mnie, gdy potrzebujesz mojej pomocy, zawsze Ci pomogę, bo Cię kocham.



Tak jak wiesz kochana Vasanto zawsze marzyłam, aby ludzie przestali jeść zwierzęta-mięso. Gdy ja widzę mięso w postaci pożywienia na czyimś talerzu to ja widzę żywe zwierzę, które cierpi i pyta dlaczego mnie jecie?




http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 5 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

Kiedyś miałam taki sen - ludzie jedzą obiad na talerzu mają mięso a ja nie widzę mięsa tylko żywą sarnę, która przez ludzi jest krojona, płacze chce się wyrwać z talerza pyta – dlaczego mnie zjadacie? To było dla mnie okropne przeżycie. Sama nie jem mięsa - ponieważ nie jadam swoich przyjaciół i ból ściska mi serce jak widzę cierpienia zwierząt. Jak Bóg stworzył zwierzęta to powiedział "Daję je wam byście się nimi cieszyli". Niech ludzie wreszcie się OBUDZĄ i przestaną przelewać krew swoich niewinnych braci "Bóg nie dali ludziom zwierząt aby je jedli, Bóg dał ludziom zwierzęta aby się RADOWALI".


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 6 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

Około dwa tata temu miałam piękny przekaz - chciałam wiedzieć, co dzieje się ze zwierzętami, gdy opuszczają Ziemię. Gdy zwierzęta odchodzą z Ziemi otacza je białe boskie światło a one z radością rwą się do niego jak najszybciej chcą zostawić ciało, to najpiękniejszy moment powrotu do Boga …to było takie piękne nie mam słów, aby to opisać to były uczucia miłości, radości i całkowitego spokoju. W moim śnie znalazłam się w pięknej krainie wszędzie zielono kwiaty, ciepło świeci słońce czuć w powietrzu miłość, radość i widze jak podchodzi do mnie przepiękny tygrys to gatunek, jaki kiedyś żył na Ziemi, razem z mutantami. Widze miłość w jego oczach i piękne błyszczące połyskujące w słońcu jak perły ogromne kły. Ten piękny tygrys mówi do mnie,,chodź pokażę Ci świat zwierząt”. Ja wsiadłam na jego grzbiet a on unosił nas oboje coraz to wyżej i wyżej i znaleźliśmy się w przepięknej krainie i on mi opowiada-gdy zwierzę odchodzi z Ziemi w boskiej miłości i świetle przychodzi prosto do krain miłości gdzie żyją wszystkie zwierzęta. To przepiękne miejsce wszędzie zieleń, kwiaty, rośliny świeci słońce, piękna tęcza na niebie, cudowna plaża, błękitne może i tam właśnie na plaży spotkałam moje zwierzęta, które odeszły. Były tam szczęśliwe pełne miłości, radości, jaśniały światłem i wszędzie było czuć energię Boga. Ale tego cudu nie da się opisać. Było mi tam tak dobrze nie chciałam wracać na Ziemię, chciałam tam zostać. Tam jest raj i błogość. Moje zwierzęta dziękowały mi za czas spędzony ze mną na Ziemi za miłość, jaką im dałam. Widziałam miliony zwierząt żyjących w miłości harmonii ze sobą w bliskości ze sobą. Nagle zjawił się jednorożec w kolorach tęczy i powiedział’’ chodź pokażę ci inne światy. Wsiadłam na jego grzbiet złapałam za jego piękna grzywę przytuliłam się do niego a on niósł mnie coraz wyżej i wyżej zatrzymaliśmy się na samym szczycie. To była przepiękna kraina skapana w blasku tęczy gdzie istnieje tylko miłość, światło radość wszystko, co boskie to, co tam widziałam i co czułam nie ma jak opisać nie ma jak przełożyć na język ziemski, to trzeba przeżyć...wtedy się wie, czym jest Bóg. Zawsze, gdy odchodzi moje zwierze lub takie, które znam przychodzi do mnie we śnie i pokazuje swoja nowa formę-postać i szczęście. Nasi przyjaciele żyją cały czas i są szczęśliwi...nich ludzie zaczną je szanować i niech się obudzą. 


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament1.gif

Notka Jednego Boga #209. 2005/06/05 Główną rzeczą, która oddziela nas od Boga jest myśl, że jesteśmy od Niego oddzieleni. Gdybyśmy pozbyli się tej myśli, nasze kłopoty zostałyby wielce zredukowane. Nie potrafimy uwierzyć, że Bóg jest zawsze z nami i że On jest częścią każdej rzeczywistości. Ten moment, każdy obiekt, który widzimy, nasza najgłębsza natura wszystkie mają swoje korzenie w Nim. Ale wahamy się, by w to uwierzyć, dopóki jakieś osobiste przeżycie nie przekona nas, że tak jest. Poczucie intymności z Bogiem rozwija się stopniowo. Bóg nieustannie mówi do nas poprzez innych ludzi i z wnętrza nas samych. To wewnętrzne doświadczenie boskiej obecności uaktywnia w nas zdolność do postrzegania Go we wszystkim innym - w ludziach, w wydarzeniach, w naturze. (...)

http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament1.gif




http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 7 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

Przekaz z 10 na 11 IX 2003 r. Sen Matka Boska z Jezusem jak był małej w kuli białego światła i powiedziała mi "ludzie powinni modlić się do Niej i Jezusa o pokój i miłość na świecie i ludzie powinni poznać i zobaczyć Anioły by prosić ich o pomoc". Potem zobaczyłam ludzi siedzących w rzędzie i modlących się do Matki boskiej i Jezusa i aniołów i zobaczyłam zdziwienie i zachwyt ludzi, kiedy po raz pierwszy zobaczyli anioły.


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 8 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

Przekaz 25 XII 2004r. Jestem w USA i jakaś kobieta, która bardzo dobrze zna się na kartach i pochodzi ze wschodu, która wróży ludziom powiedziała trzymając w rękach talię kart. To są karty z których ludzie powinni korzystać- ja spojrzałam na te karty i mówię,, te karty mają ogromna moc pochodzą z 1612 roku z polskiej miejscowości w nazwie której jest słowo "wieś". Te karty zostały dane ludziom przez Matkę boską. Stoi tam ogromne drzewo a w nim wielkości człowieka posag matki Boskiej. Pod tym drzewem nadal są oryginalne karty, które podarowała Matka Boska ludziom w 1612r. by z nich korzystali. One zostały powierzone dla ludzi i rozpowszechnione na cały świat dla dobra ludzi. Ta kobieta powiedziała, że odnajdzie te karty. Moja kochana Vasanto gdy to pisałam” ten z tych statków, bawił się” światłem gasił ażebym nie mogła do Ciebie pisać - ale nie ze mną te sztuczki. To podobnie jak wyłączał mi telefon, kiedy do mnie dzwoniłaś. /przecież oni są wszędzie a komórki to ich sieć/. Zbyt wiele przeszłam w ostatnich latach, aby dać się zastraszyć. Miliony razy z nimi wygrywałam i wielu ludziom pomogłam. Jestem jak skała nic mnie nie ruszy a poza tym ja się niczego nie boję – ha Taka już Jestem i jestem bardzo uparta. Mam ogromną ochronę kochającego mnie Boga i tylko Jego moc się dla mnie liczy a z reszty się śmieję. Wszystkie ciemnie moce i niskie energie dają tak zwaną,, nogę” jak widzą światło Boga…to dopiero zabawny widok. Wiesz kochana Vasanto teraz czujemy zachodzące zmiany ja i moja siostra ciągle budzimy się w nocy bez potrzeby dalszego snu. Często mamy podwyższona temperaturę ciała dosłownie płoniemy, wczoraj siostra myślała ze rozbierze się do naga będzie tarzać się w śniegu i będzie lizać sople lodu a było -10 c a jej było gorąco. Bardzo się cieszę, że mogę się z tobą tym podzielić.
Kochamy Cię Vasanto
Daisy –Olimpia
Jennifer Kleopatra


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 9 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

22 Luty 2005 noc. Jennifer przed snem zadała pytanie "jak rozpoznać istoty, które kontrolują ludzi i mają nad nimi władzę" Sen-noc Jennifer leci helikopterem i widzi na Ziemi obóz-taki jak kiedyś w Chinach, obozy pracy dla ludzi. Ludzie byli zamknięci w klatce drucianej a obok niej stali murzyni-którzy wyglądali jak murzyni władający "gangami". Mieli ziemską broń, samochody "jeepy" były to kobiety i mężczyźni, w różnym wieku. W tym obozie mają władzę nad ludźmi tak jak podczas "komunizmu". Jennifer wiedziała, że jedynym ratunkiem dla ludzi jest życie w radości i szczęściu i wtedy zapanuje raj na Ziemi a ci, co maja kontrole nad ludźmi "prysną" - to znaczy znikną. Nie mając władzy nad ludźmi(nad tobą) nie mogą wysysać ich(ciebie) z energii. Nie mając twojej energii nie mogą "żyć", więc poszukają sobie innego dawcy (źródła energii) żarcia. Karmisz swoją energią istoty o niskich wibracjach, wtedy, kiedy ty masz niskie wibracje. Wytwarzasz je, kiedy się złościsz, kłócisz, obgadujesz złośliwie innych, grasz rolę nieszczęśliwej/go biedaka we wszystkich możliwych rolach życia. Żyjesz w błędnych prawach przodków. OBUDŹ SIĘ


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 10 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

Jest dzień 23 luty 2005r. Ja Daisy czuję, że muszę się położyć spać, wiem ze otrzymam przekaz podczas snu. Tak jest, że często, otrzymuje przekazy w nocy, ale również w ciągu dnia i to jest tak silne, że musze się położyć...kładę się, więc i zasypiam jest godz. 17:00 Jestem w bardzo dużym wojskowym helikopterze w nim są otwarte drzwi, przez, które wyraźnie ulice miasta, nad którym przelatujemy. Obok mnie siedzi trzech mężczyzn oni chcą mi cis pokazać. Patrzę przez otwarte drzwi w helikopterze i widzę jak miliony wychodzi ze swoich domów na ulice miast i widzę, że dzieje się to jednocześnie na całym świecie. Wiem, że ludzie są obudzeni, że dowiedzieli się że byli pod kontrolą i we władaniu sił ciemności i ze sterowani byli jak marionetki, dowiedzieli się że byli oszukiwani w przekazywaniu Praw BOGA widać…dowiedzieli się ze kościoły miały nad nimi władzę i kierowały ich życiem…wykorzystywali ich energię…Ludzie byli "wściekli”" wychodzili z domów i szukali "istot" które nimi rządzili, manipulowali i trzymali ich w mocy strachu i ciemności. Chcieli się "zemścić" to wszystko wyglądało jak "krwawe zamieszki". Siedziałam tak blisko drzwi, że pewnym momencie wydawało mi się, że mogę wypaść z helikoptera i mówię do mężczyzny, który siedział obok mnie -,, nie pozwól mi wypaść”- a mężczyzna z miłością w oczach spojrzał w moje oczy i ze spokojem w głosie powiedział "ty nie wypadniesz" objął mnie i przytulił do siebie a ja wtuliłam się w jego ramiona jak dziecko, które wtula się w ramiona kochającego Ojca ....i patrzyłam na świat, który się budził. Wylądowaliśmy w jakimś bezpiecznym cichym miejscu na ulicy i razem z nimi z tymi trzema mężczyznami, sprawdzaliśmy ulice i domy-czy wszyscy ludzie są bezpieczni.


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament1.gif

Notka Jednego Boga #215. 2005/07/17 Nie pozwól, by cokolwiek zaburzyło twój spokój, nie pozwól, by cokolwiek wzbudziło w tobie strach. Wszystkie rzeczy są przemijające. Jedynie Bóg nigdy się nie zmienia. Cierpliwość zwycięża wszystko. Jeśli masz Boga, nie będziesz chciał niczego. Bóg całkowicie wystarcza.

http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament1.gif




http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 11 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

Sen Daisy Na szczycie bardo wysokiej góry, stoi piękna świątynia a w niej ja Daisy i Jennifer śpiewamy piękne pieśni ku chwale i miłości Boga. Nasze głosy niosły w przestrzeń światło Boga, które uzdrawiało życie na Ziemi od początku Jego istnienia. Światło Boga zatrzymywało każde zło i negatywną sytuację zamieniając ja na najwyższe dobro. Mocą światła i miłości Boga, wszędzie było światło Boga. To było coś najcudowniejszego i wyjątkowego. Drugi sen Śniło mi się, że w nocy z domu na dwór spojrzałam w niebo i zobaczyłam, że całe niebo zapełnione jest samolotami podobnymi do wojskowych. Ja wiedziałam, że są to istoty kontrolujące ludzi, które takimi samolotami w nocy przemieszczają się z bazy do bazy. Aby ich nie było widać stosują niebieską błonę, która powoduje, że na niebie ich nie widać… ale ja ich i tak widziałam. Były bardzo nisko, widziałam wszystkie szczegóły samolotów. Zwróciłam uwagę na taki szczegół każdy z samolotów miał dość duże dwa błotniki w kształcie beczki. 


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 12 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

Styczeń 2005 Ja Daisy jestem w dużym mieście w samym jego centrum na głównej ulicy i jest bardzo dużo ludzi i razem ze mną jest jakaś kobieta. Obie idziemy ulicą i ja wiem że mam za zadanie uratować te kobietę z "mocy ciemności"- widzę że wszędzie są wysłannicy ciemności- w postaciach ludzi. Zasłaniają każdą drogę abyśmy nie mogły przejść, szukają nas, ale nas nie widzą, mijamy ich a oni nadal nas nie widzą, widzę, że każda ulica,każde miejsce jest przez nich obstawione. Wchodzę z tą kobietą w boczna uliczkę miedzy dwoma długimi domami mieszkalnymi i widzę ze oni też tu są. Szukam jakiegoś wyjścia,ale tu nic takiego nie ma. Kobieta, która jest ze mną wpada w panikę -dostaje totalnej histerii-bardzo się boi, że ją złapią, a ja jestem jak skała, nic mnie nie rusza, żaden lek ani strach, czuję w sobie moc spokoju i jestem skoncentrowana tylko na jednym-uratować kobietę- znaleźć wyjście.
I patrzę a na budynku mieszkalnym jest szczelina i łapię za rękę tę kobietę i wbiegamy w ta szczelinę i widzę przed sobą bosko piękny ogród- jesteśmy w tym ogrodzie jest tak piękny, że nie da się go opisać. Chodzimy po tym ogrodzie i podziwiamy go ja patrzę i dokładnie się rozglądam po całej okolicy i widze, że to miejsce jest dokładnie według sztuki Feng-shui. Widzę piękne domki, w których mieszkają ludzie wszędzie kwitnące kolorowe kwiaty i drzewa obsypane owocami jest tu ciepło świeci słońce, czuć błogość i spokój, to prawdziwy raj. Widzę piękną rzekę wijącą się jak roześmiany smok, wchodzę do niej i tego się nie spodziewałam woda jest cieplutka-jakbym stała w wannie w ciepłej kąpieli, jest krystalicznie czysta. Zaczynam bawić się w tej wodzie i nagle pojawia się piękny pies, radośnie wskakuje do wody i bawimy się razem. W pewnym momencie patrzę a na brzegu rzeki siedzi starszy mężczyzna i starsza kobieta o pięknej urodzie o srebrnych włosach i wiem, że to BÓG I BOGINI. ON wyciąga do mnie dłoń i podaje mi orzechy ziemne, które wszyscy z radością jemy i opowiada mi o pięknie i harmonii życia, jakie tu istnieje. W pewnym momencie przyszła mi do głowy myśl- tu raj na ziemi a obok świat ludzkich iluzji- istnieją jednocześnie obok siebie. Dlaczego ludzie nie widzą tego raju? – i słyszę odpowiedź- ludzie nie widza raju który istnieje obok nich bo stale myślą i są skoncentrowani wyłącznie na swoich problemach. Ulica, na której znalazłam przejście istnieje w rzeczywistości w centrum Warszawy przy głównej ulicy i nikt nie ma pojęcia, że obok istnieje Raj na Ziemi. 


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 13 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

Często mam sny, że komuś pomagam. Jakiś czas temu idąc ulicami Warszawy zobaczyłam i jak to ja mam w zwyczaju podchodzę do pieska rozmawiam z nim i głaszczę go a on jest szczęśliwy. Jego właściciel miły mężczyzna był bardzo zadowolony i miło nam się rozmawiało. Właśnie dzisiaj w nocy śniłam a jest 26 II 2005, że idę ulicą i widzę tego samego pieska i zaczynam się z nim bawić i w pewnym momencie spojrzałam na jego właściciela i widzę, że ten mężczyzna płacze i jest bardzo smutny. Pytam go - dlaczego pan płacze? On usiadł na chodniku całkiem zrezygnowany płacze i mówi, że jego bliscy bardzo go skrzywdzili, ma teraz bardzo trudne życie i nie wie, co robić. Ja położyłam moja prawą rękę na jego sercu i mówię mu –niech pan słucha swego serca w nim mieszka Bóg, który zawsze panu pomoże, niech pan tylko o to Boga poprosi. Proszę iść do księgarni i kupić sobie książkę Joseph Murphy-,,Potęga podświadomości” – ta książka panu pomoże. Mężczyzna przestał płakać jego oczy rozjaśniały i zobaczyłam w nich blask nadziei.

Książki tego wspaniałego autora pojawiły się w moim zyciu wiele lat temu i dały mi siłę przetrwania, od nich zaczął się mój intensywny rozwój duchowy. Te książki i wiedza w nich zawarta były kluczem, które otrzymałam, ale dopiero twoje książki kochana Vasanto to zamek do bram raju, które właśnie otrzymałam. W snach, które ostatnio mam odbieram swoje moce, moje energie i czuję się coraz silniejsza z największą rozkoszą łamię stare kody i usuwam stare ograniczenia. Wyzwalam się do życia własnym życiem i sprawia mi to boską rozkosz. Kochana Vasanto biorę twoja książkę do ręki ,zadaję pytanie – otwieram i mam odpowiedź. Zawsze tak robiłam a teraz sprawia mi to niebiańską rozkosz i wyraźnie czuję, że jestem prowadzona przez Boga i jego kochające anioły. Czuję boską radość i szczęście.




http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 14 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

Kochana Vasanto jest jeden sen, który dość często pojawia się nam obydwu. Ja Daisy i Jennifer chodzimy ulicami różnych miast na świecie i widzimy jak na ulicach rosną piękne drzewa owocowe obsypane ogromną ilością dojrzałych pięknych owoców dwukrotnie większych od ludzkiej głowy. Są tak piękne, bo to owoce z boskiego raju, ogrodu. Takich drzew jest bardzo dużo i rosną one wszędzie i my obie podchodzimy do tych drzew zrywamy je i jemy. Są śliczne słodkie i soczyste i obie jesteśmy zdziwione, że nikt tych drzew owocowych nie widzi i nikt nie korzysta z tych darów natury, a one są wszędzie na wyciągnięcie ręki. 



Luty 2005. Dzisiejszego dnia obie Ja i Jennifer słuchałyśmy przez cały dzień, nagranych przez nas kaset-przekaz Archanioła Michała z twojej książki „Można żyć nie jedząc” kochana Vasanto. Każda z nas reagowała inaczej. Ja Daisy po pierwszym przesłuchaniu czułam się coraz lepiej, czułam jak wypełnia mnie radość i mam coraz więcej siły i miałam coraz silniejsze pragnienie, aby słuchać jeszcze i jeszcze...ciągle i ciągle…to dziwne ale cudowne uczucie czuć jak siły wracają. Kaseta szła na dużym magnetofonie głośno cały dzień raz moja wersja ,raz wersja Jennifer. Jennifer, gdy słuchała swojego nagrania od razu zasypiała. Właśnie tej nocy miałyśmy ogromną ilość snów, co chwila budziłyśmy się opowiadając sobie nawzajem tak jak zawsze to robimy i od razu zasypiałyśmy ponownie i przez całą noc. Chciałam w nocy zapisywać sny, ale nie miałam siły utrzymać długopisu w dłoni. Gdy rano się obudziłyśmy pamiętałyśmy każda tylko po jednym śnie, ale za to ważnym.


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 15 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

Mój, Daisy sen Ja Daisy razem z tobą kochana Vasanto biegałyśmy po ulicach miast i wsi z szybkością koni wyścigowych wpadałyśmy z prędkością światła do każdego domu i mieszkania i mówiłyśmy ludziom by natychmiast zabrali wszystkie swoje zwierzęta i wszystkich członków swojej rodziny do domu i by zamknęli okna i drzwi i nie wychodzili z domów-dopóki nie przejdzie fala ciemności - po której zaświeci Światło. Pamiętam ze musiałyśmy zdążyć ostrzec wszystkich przed nadchodzącą falą ciemności, po której miało zaświecić światło. Istoty ciemności chciały nam przeszkodzić, ale my zdołałyśmy wszystkich powiadomić- UDAŁO NAM SIĘ- i wtedy ciemność się poddała. Obie wiedziałyśmy ze Ziemia została wyzwolona koniec panowania may- złudzenia ,ułudy. O świecenie- zaświeciło ŚWIATŁO w każdym sercu duszy.... w człowieku.

http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament1.gif

Żyjący człowiek jest CHWAŁĄ BOGA Człowiek jest stworzony na chwałę Boga. MOCĄ NASZEGO DZIAŁANIA JEST MOC DUCHA BOŻEGO.

http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament1.gif




http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 16 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

SEN Jestem w dużym mieście i widzę na ulicach stojące pojemniki o kształtach kwadratowych lub okrągłych i około 1,5 m wysokości i jest ich bardzo dużo. Wiem, że są to pojemniki z napojem produkowanym przez istoty trzymające ludzi w strachu i ciemności. Widzę jak ludzi podchodzą do nich wkładają identyfikatory osobiste- z danymi osobowymi (wyglądają jak karty bankomatowe)- wtedy idzie informacja do głównej centrali i wydawany jest darmowy napój-ludzie podstawiają butelki i płynie napój-który jak go zobaczyłam skojarzył mi się z jasnym piwem –a ludzie na Ziemi tak je uwielbiają(najsilniejsza reklama)Od tego napoju ludzie byli uzależnieni, ale dzięki temu że pili ten napój istoty ciemności nimi władały. Istniały dwie firmy produkujące ten napój. Jedna otwiera swe źródło z samego rana a druga od godz.1200 i ta miała silniejszy napój, który ludzie chętniej pili. To wyglądało tak jakby ludzie zaczynali każdy dzień od wypicia tego napoju. Ludzie zachowywali się jak alkoholicy, którzy nie potrafią żyć bez alkoholu. Patrzyłam na to i zaczęłam się zastanawiać jak jeszcze manipulują ludźmi nie tylko napojów, ale za pomocą jedzenia. 


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament1.gif

Notka Jednego Boga #210. 2005/06/12 Jeśli pozwalamy naszym pragnieniom i awersjom uschnąć, poprzez nie podlewanie ich własnymi komentarzami czy działaniami, one zanikają jak chwasty na pustyni.(...) Prawdziwy ascetyzm nie polega na odrzuceniu świata, ale na zaakceptowaniu wszystkiego, co jest dobre, piękne i prawdziwe. To jest uczenie się jak używać naszych talentów i dobrych rzeczy tego świata jako darów od Boga raczej niż ekspresji naszego samolubstwa.

http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament1.gif




http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 17 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

SEN JENNIFER Jennifer jest w pokoju, który zamknęła na klucz od wewnątrz jest sama a przed nią stoi kwadratowe lustro o wymiarach ok.50cmx50cm w którym Jennifer "uwięziła" diabła, który delikatnie mówiąc nie wyglądał zbyt atrakcyjnie. Był całkowicie unieruchomiony w środku lustra, mógł jedynie poruszać oczami i ustami a w środek lustra był wbity gwóźdź, który go unieruchamiał. Jennifer miała zbić lustro by zabić diabła. Wzięła do ręki srebrny łuk i wystrzeliła srebrna strzałę w lustro, ale lustro nie zostało nawet draśnięte…zdziwiła się. Więc wzięła srebrny miecz uderzyła w lustro, sytuacja jak poprzednio nawet niedraśnięte. Wtedy usłyszała jak jakaś bardzo stara kobieta o urodzie podobnej do diabła jego,,służka”z ogromną siłą szarpie za drzwi by uratować diabła. Całe drzwi chodziły ale w pewnym momencie służka się poddała a Jennifer wiedziała że ona wyskoczyła z jakiegoś balkonu i nic z niej nie zostało. W pewnym momencie Jennifer "zdenerwowała się", że nie może zbić lustra i wtedy zobaczyła że diabeł karmi się, je jej zdenerwowanie(żywi go) i jak on zaczyna się ruszać i jest szczęśliwy. Jennifer powiedziała; -BOŻE ześlij mi swojego anioła, aby mi pomógł- pomógł wtedy zjawił się anioł w postaci mężczyzny i stanął za jej plecami- ona poczuła się bezpiecznie. Wyciągnęła telefon komórkowy, by zapytać się mnie Daisy, czym zabić diabła. Ale diabeł zaczął ,,mieszać”w telefonie i pojawiły się dziwne słowa i był bardzo szczęśliwy. Jennifer wiedziała, że nie może skierować ekranu telefonu na lustro, bo diabeł wyjdzie. Gdy pomyślała o mnie zobaczyła, że ma przypięty do pasa srebrny pas, do którego dopięta jest srebrna siekiera. Wzięła ja do ręki i diabeł zamarł z przerażenia, rzuciła ja w lustro rozbijając je na kawałki i zabijając diabła.


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament1.gif

Korzeniem wszelkiego cierpienia jest brak wiary w Boga i niespokojność umysłu. Shanti Vachan Bhandar, 1621. Tylko ciało cierpi. Kiedy umysł jest zjednoczony z Bogiem, nie jest w stanie czuć bólu. (...) Ramakrishna, quoted in: Rolland, Romain. (1994). The Life of Ramakrishna. P.273.

http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament1.gif




http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 18 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

Noc 28 II 2005 przez całą noc sypały nam się sny jak padający za oknem śnieg. Ja Daisy idę po pięknej łące, po mojej lewej stronie jest piękny gęsty las, patrzę a w tym lesie znajduje się ukryta jaskinia. Wchodzę do niej i widzę, że jest to miejsce gdzie mieszkają wszystkie gatunki zwierząt, ale nie wszystkie z nich żyją na ziemi. Wiem, że są to ludzie –zwierzęta, one patrzą się na mnie a ja zaczynam telepatycznie z nimi rozmawiać, ale ich językiem. One wydawały różne dźwięki, były piękne przytulałam je do siebie, głaskałam całowałam, a one okazywał mi swoją miłość. Opowiadały mi jak żyją we własnym świecie w ukryciu przed ludźmi, bo wiedzą, że ludzie źle traktują zwierzęta a one chcą spokojnie żyć. Te zwierzęta były tak piękne, że chciałam z nimi zostać. Gdy się obudziłam kochana Vasanto przypomniał mi się fragment twojej książki gdzie opisujesz jak na ulicach w Indiach międzynarodowego portu lotniczego biegały szczury- to takie piękne. Szczury to wspaniali przyjaciele. Kiedyś miałam ich w domu dosyć dużo są bardzo mądre, inteligentne kochające i tak cudowne. Bóg wita przybywających ludzi do kraju, jednego z wielu. Wiem, że gdybym tego doświadczyła od razu bym do nich pobiegła i przywitała się z nimi z moimi przyjaciółmi. To taka ogromna przyjemność tulić je na dłoni. One uwielbiają siedzieć na ramieniu, chować się we włosach, z których widać tylko ich malutkie śliczne noski. Są takie malutkie a tyle w nich miłości i radości. Najpiękniejsza chwila gdy wraca się do domu a szczurki witają człowieka "tańcem szczurka" to najpiękniejsze powitanie jakie kiedykolwiek widziałam aż łzy radości płyną po policzkach


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 19 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

SEN Jennifer Jennifer była w jakimś pomieszczeniu i widzi ludzi którzy ostatnio nam się śnili. Murzyni, którzy prowadzą ,,gangi” to ci co kontrolują ludzi. Było tam ok.20 osób- rodzice i dzieci. Dzieci chłopcy i dziewczynki w wieku ok. 5 lat. Jak Jennifer zobaczyła te dzieci, to się przestraszyła one były bite i kontrolowane przez rodziców. Dzieci miały bardzo zniszczone i uszkodzone ciała fizyczne. Te dzieci płakały i mówiły Jennifer, jak strasznie traktują ich rodzice. Opowiadały, że ich rodzice to ,,larwy”, które kontrolują ludzi. Dzieci doskonale wiedziały, co robią ich rodzice, sami nie były larwami, były niewinne i nie miały nic wspólnego tym, co robili ich rodzice. Dzieci płakały tak jakby chciały prosić Jennifer o pomoc; w tym momencie Jennifer mówi; Boże, Boże, co ja mogę dla was zrobić? Jak mogę wam pomóc? – i w tym momencie się obudziła.


http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2.gifSEN 20 http://www.vasantaejma.pl/old/zdjecia/ornament2a.gif

Drugi sen Jennifer. Jennifer stoi w pomieszczeniu podobnym do teatru, była scena. Jennifer stoi między sceną Vasanto rzędami krzeseł, na których siedzą ludzie czekają na rozpoczęcie jakiejś sztuki. I nagle na scenie pojawia się wysoka postać- połączenie futra Eskimosa wielkiej stopy- poniósł obie ręce do góry i zaczął krzyczeć wow, wow, wow...Vasanto ludzie automatycznie wstali z krzeseł i w panice uciekają do wyjść.Jennifer stoi na swoim miejscu i krzyczy do ludzi – stójcie ...nie uciekajcie… tam pod spodem jest człowiek…który specjalnie was strasz-to człowiek "larwa"- on żywi się waszym strachem...ale ludzie i tak uciekli. Wtedy on zdjął kostium i zadowolony z uśmiechem nasycony energią, której pragnął. Jak nagle się pojawił tak nagle zniknął.

Dziękuję za wszystko nasza Kochana Vasanto.






 





Wstecz